Szukam przepisów na owoce mrożone / maliny, jagody, borówki, truskawki /, których mam dużo w zamrażalce. Oglądałam ten odcinek w Kuchni tv i efekt mnie zaskoczył pozytywnie. Czytając sam przepis, pewnie bym go pominęła, jestem wzrokowcem a zdjęcia nie ma na stronie. James zrobił z samych malin, ja trochę urozmaiciłam borówką i kwiatem hibiskusa. Bardzo polecam!
Przepis z programu Słodki James (odc.5)
Galaretka
450 g drobnego cukru
1 litr wody
8 listków żelatyny, ja wzięłam żelatynę z torebki 30g
olej do natłuszczenia formy
70-100 ml wódki, do smaku / nie użyłam alkoholu, deser był również dla dzieci /
750 g malin + borówki amerykańskie i kwiat hibiskusa
Syrop
150 g drobnego cukru
otarta skórka i sok z 5 limonek
150 ml wody
1 łyżeczka mąki arrarutowej (z maranty) / to jest rodzaj skrobi, pominęłam /
Przygotowanie
Żeby zrobić galaretkę, zagotuj w rondlu cukier z wodą. W małej misce namocz w zimnej wodzie listki żelatyny. Osącz żelatynę, delikatnie odciskając nadmiar wody, a następnie zanurz je delikatnie we wrzącym roztworze cukru i wymieszaj. Przepuść syrop z żelatyną przez sito do miski i pozostaw do ostudzenia - do momentu, gdy ciecz zacznie gęstnieć. Natłuść olejem wnętrze formy do terriny (krótka keksówka), a następnie wyłóż ją folią. Wlej wódkę do żelatynowego syropu, a następnie rozprowadź trochę na dnie formy, żeby po zastygnięciu tworzył podstawę terriny. Wsyp warstwę malin, a szczeliny między nimi wypełnij żelem i wygładź powierzchnię. Nakładaj kolejne warstwy owoców w żelu do wyczerpania składników. Na koniec wstaw formę do lodówki mniej więcej na godzinę, żeby galaretka się zestaliła. Aby przyrządzić syrop z limonek, wsyp do rondla cukier, wlej sok z limonek oraz wodę i doprowadź do wrzenia na małym ogniu. Zmieszaj w miseczce mąkę z małą ilością wody i za pomocą trzepaczki (albo miksera) wmieszaj małymi porcjami do zawartości rondla, aż powstanie gładki, gęsty sos. Przelej go przez sitko do miski, wmieszaj otartą skórkę limonek i odstaw do ostygnięcia. Aby podać, ostrożnie odwróć formę, wysuń terrinę na podstawkę i usuń folię. Pokrój terrinę na plastry o grubości 2 cm. Podawaj je na talerzykach, polane syropem.
Składniki zaczyn:
Składniki zaczynu wymieszaj do połączenia składników i pozostaw w temperaturze pokojowej na 14 godzin.
Ciasto właściwe:
Do zaczynu dodawaj stopniowo przesianą mąkę, wodę z solą i miodem. Wyrób ciasto dokładnie rękoma lub drewnianą łyżką. Na końcu dodaj posiekaną w kostkę paprykę i kiełki ziarna orkiszu.
Ciasto jest miękkie, zwarte, przypominające dobrze wyrobioną glinę.
Pozostaw na 20 minut, aby odpoczęło. W międzyczasie nasmaruj foremkę, wysyp ziarnami.
Wyłóż ciasto do foremki, uformuj, przykryj do wyrośnięcia.
Ciasto na zakwasie powinno dobrze wyrosnąć, jednak nie tak jak drożdżowe.
Nie musi podwoić objętości, gdzieś to już pisałam. Powinno powiększysz się o ¾ swojej objętości.
Nagrzej piekarnik do 210-220st, posmaruj wierzch wyrośniętego chleba, rozkłóconym jajkiem, mlekiem lub po prostu wodą.
Piecz przez 15 minut w temp. najwyższej, potem stopniowo dopiekaj, w opadającej temperaturze.
Chleby żytnie z mąki białej są bardzo dobre. Nawet bez dodatków, utrzymują długo świeżość.
x) produkcja kiełków, używamy świeżych kiełków przed wysuszeniem w piekarniku.
Pasują do wszystkiego. Możemy zajadać same, z masłem i dżemem, z serem, wędliną...
Są delikatne, wilgotne, elastyczne.
Jeśli piekę jakiekolwiek bułeczki drożdżowe, zawsze dodaję białego tłustego sera.
Kiedy poczęstowałam nimi koleżankę, nie mogła się nadziwić, bo sera nie mogła w nich znaleźć. Ser utrzymuje wilgoć w bułeczkach i nie czerstwieją tak szybko. Chociaż, gwarantuję, że nie sprawdzicie jak długo utrzymują świeżość :)
Wszystkie składniki powinny być o temperaturze pokojowej, a mleko dość ciepłe.
Składniki na rozczyn drożdżowy:
Rozczyn drożdżowy na ½ porcji ciasta:
Mieszamy na papkę i pozostawiamy, aż drożdże zaczną pracować.
Ciasto właściwe:
Ciasto właściwe na ½ porcji:
Mąkę przesiewamy do miski, rozkruszamy ser i łączymy z mąką tak, jakbyśmy robili kruche ciasto. Dodajemy rozczyn, stopniowo mleko, sól, pieprz. Wyrabiamy dość dokładnie.
Pod koniec wyrabiania dodajemy roztopione masło i wyrabiamy do chwili aż całkowicie ciasto wchłonie masło. W sumie wyrabiamy ręcznie, około 10 minut.
Ciasto jest bardzo przyjemne w wyrabianiu, nie klei się, nie trzeba podsypywać mąką.
Pozostawiamy pod przykryciem na 30 - 45 minut.
Ciasto po 30 minutach prawie wyszło z miski.
Uformowałam bułeczki i pozostawiłam, już na blasze na 20 minut do ponownego wyrośnięcia.
Piekłam w nagrzanym piekarniku do 180st. przez 20 minut.
Czas pieczenia zależy od wielkości bułeczek. Powinny się ładnie przyrumienić.
Bo to są dopiero moje początki przygody z tego typu chlebem.
Bo taki chleb, jest mało znany na rynku. Przykładem może być chleb esseński.
Bo taki chleb, jest najzdrowszy i pyszny.
Bo mam nadzieję, że w przyszłości będzie wypiekany, nie tylko przez domowych miłośników chleba, ale również przez piekarnie.
Zapewnie większość z nas lubi kiełki. Można je zrobić samemu w domu. Nie jemy ziaren prosto z torebki. Ziarna takie są uśpione, musimy je ożywić przy pomocy wody.
Proces kiełkowania, wydobywa z ziaren witaminy i inne składniki odżywcze, które niezbędne są dla naszego organizmu.
Jeśli już pieczemy chleb w domu, pokuśmy się właśnie na taki, ze skiełkowanych ziaren zbóż.
Nie jest to trudne, tylko trochę pracochłonne, ale nie na tyle, żeby stać przy produkcji kiełków non stop.
Być może w przyszłości, małe piekarnie pokuszą się o pieczenie takiego chleba. Tylko ile on by kosztował?. Taka piekarenka musiała by mieć zaplecze do kiełkowania ziarna.
To rzeczywiście chleb przyszłości. My jednak, tę przyszłość możemy przybliżyć i sami możemy piec taki chleb.
W tym chlebku chodzi nie o jako taki przepis, tylko o mąkę, która jest użyta do jego wypieku.
Kiełkowanie ziarna pokazałam przy okazji robienia słodu, jako dodatku do pieczenia chleba. Używa się go w małych ilościach, aby wspomóc fermentację i poprawić strukturę chleba. Z samej słodowe mąki chleba nie upieczemy. Natomiast ze skiełkowanego, wysuszonego ziarna w niskiej temperaturze, tak!
Ziarno skiełkowane i przemielone na mąkę można użyć w całości do wypieku chleba.
Kiełkowanie ziarna prowadzi się podobnie jak na słód. Różnica jest taka, że nie suszymy skiełkowanego ziarna w wysokiej temperaturze, tylko skiełkowane ziarno suszymy w temperaturze pokojowej lub w okresie zimowym, na kaloryferze. Ma ono powrócić swoją twardością do stanu z przed kiełkowania, ale ze zwiększoną wartością w witaminy i minerały.
Materiały do wypieku chleba ze zboża skiełkowanego otrzymałam od Pani Renaty z Warszawy. Renato bardzo Ci dziękuję. Chleb jest znakomity!
Kilka porad przy produkcji kiełków zbożowych:
Ciekawostka:
Ziarno zatrzymuje swoja zdolność kiełkowania przez wiele setek albo tysięcy lat. Trwałość ziarna przechowywana w odpowiednich warunkach jest nieograniczona.
Znalezione ziarno w grobach egipskich, poddano próbie kiełkowania i wynik był pozytywny.
Ziarno jednak nie może być uszkodzone.
Dlatego chleb powinno się wypiekać ze świeżo mielonego ziarna, które ma w sobie wszystkie witaminy i składniki odżywcze.
Mąka przechowywana długo, z dnia na dzień traci dużo witaminy E i wiele innych cennych składników i po pewnym czasie jełczeje. Dlatego tak ważna jest, jakość mąki przy wypieku chleba.
Przepis na chleb przyszłości
Zakwas pszenny
Składniki mieszamy i pozostawiamy do przefermentowania na 8 - 12 godzin
Ciasto właściwe:
Wyrabiamy wszystko do połączenia składników. Pozostawiamy ciasto na 20 minut, aby odpoczęło. Ciasto jest miękkie i dające się ulepić w kulę.
Po 20 minutach, wykładamy ciasto do foremki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej otrębami. Pozostawiamy do wyrośnięcia. U mnie rosło dość szybko, bo tylko 2 godziny i 20 minut.
Kiedy urosło wstawiłam ciasto do zimnego piekarnika. Podgrzewałam piekarnik stopniowo do 200st. W sumie piekłam 60 minut licząc czas od włożenia foremki z ciastem do piekarnika.
Chleb taki powinien być pieczony w jeszcze niższej temperaturze, aby nie tracił zbyt dużo wartości odżywczych.
Następnym razem wypróbuję chleb pieczony ze skiełkowanych ziaren w 100 procentach, najpierw jednak muszę zrobić zakwas ze skiełkowanych ziaren.
Chleb pieczony z takiego ziarna nie różni się wyglądem od wypiekanego z tradycyjnej mąki.
Zauważyłam jednak, że po dosypaniu mąki ze skiełkowanego ziarna, zakwas szybciej pracuje, a chleb ma wspaniały zapach i smak.
W trakcie mielenia ziarna zapach mąki zaskoczył mnie ogromnie, bez porównania ze zwykłą mąką, która tak naprawdę nie ma zapachu.
Chleb za wcześnie rozkroiłam! Uciekało mi dzienne światło, najlepsze do robienia zdjęć.
Bardzo polecam!
Przepis podstawowy
z podanych niżej składników można otrzymać dobre 250g. pysznej musztardy
sos musztardowy: ok.1/4l.
Pasuje do drobiu, ryby, mięsa, jarzyn i jajek
Składniki dokładnie wymieszać, podgrzewać, ale nie gotować- w odpowiedniej temp. sos będzie zawiesisty.
Przepis nadesłany, przez Panią Marię Hehmann z Niemiec, bardzo dziękuję!
Moje uwagi!
Musztarda z dodatkiem samego octu jest dość ostra, można wymieszać ocet pół na pół z winem, lub jeśli lubicie bardziej łagodną samym winem. Użyłam białej gorczycy, czarnej nie widziałam w pobliskich sklepach.
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 209289

Nazywam się Dana Budzyńska. Mieszkam w Warszawie.
Blog prowadzę od maja 2008 roku, ale chleb piekę od wielu lat i coraz lepiej mi to wychodzi.
Chcesz upiec własny chleb na zakwasie, masz pytania na które nie ma odpowiedzi na moim blogu
napisz do mnie, chętnie odpowiem.
Mój mail: dbudzynska@gmail.com
Leśny Zakątek założyłam z myślą o grzybach leśnych.
To moja druga zwariowana pasja.
Sezon grzybowy nie trwa jednak cały rok, więc blog ubarwiam moimi wypiekami, cudami przyrody i różnymi ciekawostkami.
Strona jest własnością Dany Budzyńskiej.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Jeśli zauważysz błąd na stronie,napisz do mnie.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Grzyby leśne, chleb własnego wypieku, zioła, kwiaty,inne kulinaria i ciekawostki.
Dziękuję Pani Wando za sympatyczną piosenkę i zgodę na umieszczenie jej na blogu.
MUZYKA-KLIKNIJ-

