
Ciasto z tego przepisu przypadło mi do gustu. Jest znakomite. Po upieczeniu i wystudzeniu pierniczki twardnieją, ale już na drugi dzień można je zajadać.
Lukrowanie pierniczków to praca zbiorowa.
Dzieciaki bardzo dzielnie mi pomagały. Z tej ilości ciasta wychodzi mnóstwo pierniczków!
i dobrze, bo widzę, że ich codziennie ubywa :). Jak tak dalej pójdzie, to będę musiała zamknąć pudełko na klucz :)
Jest to moja druga propozycja w ramach „Kuchni Świątecznej i Noworocznej „ organizowanej przez Olgę Smile.
Składniki:
Przygotowanie
Zagotować: miód, cukier, masło, sól, przyprawy, kawę i kakao, dokładnie wymieszać i przestudzić. Wymieszać kilogram mąki z sodą. Pół kg mąki pozostawić do podsypywania przy wyrabianiu i wałkowaniu ciasta. Dodać do mąki z sodą przestudzoną masę i trzy jajka. Jeśli ciasto jest za gęste dolać płynu. Dobrze wyrobić podsypując mąką. Odstawić do lodówki na 2 godziny (do tygodnia). Odkrawać plastry ciasta, wałkować i wykrawać pierniczki. Piec w temp. 200 stopni C ok. 5 minut.
Przepis z programu Para w kuchni 2 (odc.14)
Lukier, w roku ubiegłym ucierałam „na piechotę", z cukru pudru i soku z cytryny, bardzo pracochłonny. Przepis poniżej jest o wiele lepszy i szybszy. Użyłam ręcznego miksera z rózgami. Szybko, przyjemnie a efekt końcowy znakomity!
Białko ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy sok z cytryny i cukier puder partiami, tak dużo aż gęstość lukru nas zadowoli. Można go zabarwić sokiem z czarnego bzu, sokiem z buraków czerwonych, sokiem z malin, sokiem ze świeżego szpinaku. Przekładamy do plastikowego woreczka, odcinamy koniuszek i dekorujemy.
Jeśli planujemy zabarwić lukier sokiem, musimy dodać więcej cukru pudru.
Przepis na to ciasto otrzymałam od Pani Halinki. Serdeczne dzięki :)
Oczywiście jak to blondynka, doczytałam w ostatniej chwili, że ciasto ma leżakować 2-3 tygodnie, dlatego śpieszę z przepisem. Może ktoś z Was się skusi na nie ? Degustacja co prawda dopiero w święta, ale po składnikach i końcowym efekcie widać, że ciasto musi być pyszne, no i ten koniak!...
Jest to moja pierwsza propozycja w ramach kuchni Świąteczno-Noworocznej.
Składniki:
Wykonanie:
Utrzyj masło z cukrem, dodawaj kolejno:
żółtka,
mąkę z proszkiem,
mleko stopniowo
utartą na tarce czekoladę,
migdały,
i na końcu pianę z białek.
Foremki posmaruj masłem, / 2 średniej wielkości / lekko posyp mąką i wyłóż na nie ciasto.
Piecz w temp. 160-170st. do suchego patyczka.
Kiedy ciasto wystygnie, nabieraj strzykawką koniak i wstrzykuj go równomiernie w ciasto.
Zapakuj ciasto w folię spożywczą i czekaj...2-3 tygodnie, długo :(
Smacznego :)
Ciasto piekłam w 2 okrągłych papierowych foremkach EKO, o średnicy 20cm przez 50 minut.
To jest druga wersja chleba z dodatkiem buraka cukrowego. Ten pierwszy piekłam 15 listopada rok temu. Musiałam go powtórzyć. Jako, że buraki cukrowe mogę zdobyć właśnie o tej porze, to wychodzi na to, że będę go piekła każdego roku.
Ten przepis jest inny, piekłam go na zaczynie z mąki pszennej razowej, poprzedni na zaczynie z mąki żytniej typ 720.
Jest niezwykły w smaku, lekko słodkawy, lecz nie słodki. Słodycz zrównoważył ocet balsamiczny, który w tym przypadku jest doskonałym dodatkiem. Skórka chrupiąca, w miarę upływu czasu miękka. Dodatek mąki pszennej i gotowanego buraka sprawił, że chleb nie czerstwieje tak szybko, jak typowe chleby pszenne i o to chodzi. To chleb znakomity!
Składniki na zaczyn:
Składniki zaczynu mieszamy i pozostawiamy pod przykryciem 12 - 14 godzin
Ciasto właściwe:
Wszystkie składniki ciasta właściwego mieszamy i dokładnie wyrabiamy. Pozostawiamy na 3 godziny. 6 razy w ciągu tego czasu, wyrabiamy ciasto przez 2-3 minuty, czyli co 30 minut. Ciasta nie wyjmujemy na blat, lecz wygniatamy go w misce bez dodatku mąki.
Ciągniemy brzegi ciasta i nakładamy na środek, jakbyśmy formowali go w kulę.
Dopiero za szóstym razem wyjmujemy ciasto na blat posypany mąką i ostatecznie formujemy w kulę. Wkładamy do koszyczka oprószonego mąką, do ostatecznego wyrośnięcia.
U mnie rósł ponad 2 godziny.
Pieczemy w garnku żeliwnym na blasze lub kamieniu, wcześniej dobrze nagrzanym.
Temperatura wyjściowa 230-240st. po 15 minutach zmniejszamy i dopiekamy w opadającej przez 30-40 minut.
{...} Będąc w Kotlinie Kłodzkiej, koniecznie trzeba wstąpić do Sanktuarium Maryjnego, obejrzeć ruchomą szopkę, a także zwiedzić muzeum urządzone przez ojców redemptorystów.
Bardo jest malowniczo położone, w miejscu przełomu Nysy Kłodzkiej przez Góry Bardzkie, na trasie historycznego szlaku handlowego, biegnącego znad Bałtyku do Adriatyku, zwanego
Bursztynowym..
W latach 1686 - 1704 zbudowano tam kościół, pełniący do dziś funkcję Bardzkiego Sanktuarium Maryjnego. W latach 1704 - 1711 do kościoła dobudowano zespół klasztorny cystersów. Od roku 1900 opiekują się nim ojcowie redemptoryści.
W 1967 roku ojcowie redemptoryści postanowili utworzyć w krypcie ruchomą szopkę. Głównym konstruktorem szopki był brat zakonny W. Janik. Swoją pracę rozpoczął w 1968 roku.
Dekorację wymalował o. K. Kudroñ. W 1971 roku szopka została ostatecznie wykończona. Nawiązywała do dawnej tradycji, gdyż niegdyś Bardo miało szopkę, która znajdowała się
przy drodze do górskiej kaplicy, ale uległa ona zniszczeniu. {...}

Tu jest miejsce na Wasze zdjęcia chlebów pieczonych z moich receptur. Kategorię utworzyłam już jakiś czas temu i myślałam, że nikt odważny się nie znajdzie... a tu proszę,
zdjęcia chlebów pieczonych z moich receptur przysłała mi Rymasia z Koszalina, która jest nie tylko zapalonym piekarzem domowym, ale również miłośnikiem kwiatów.
Jest mi bardzo miło Rymasiu, że Twoje chlebowe piękności mogę umieścić u siebie w Leśnym Zakątku.
Wiem, że wiele osób piecze, świadczą o tym maile skierowane do mnie z prośbą o rady na temat pieczenia chleba na zakwasie. Jeśli komuś udało mi się pomóc, to się bardzo cieszę.
Wiem również, że początki mogą być trudne, ten etap ja mam już za sobą, ale jeszcze wiele przede mną.
Cały czas udoskonalam swoje receptury i kiedy sięgnę do tych pierwszych pieczonych chlebów..., które w miarę nadawały się do jedzenia, uśmiecham się z niedowierzaniem, wiecie, dlaczego? Dlatego, że te moje pierwsze chleby uważałam za doskonałe w porównaniu z tymi sklepowymi. Mimo, że miały dużo wad: mało wyrośnięte, za mokre, za suche, mało elastyczne, za dużo wody, za mało mąki, niedopieczone, przypieczone, ...ale moje własnoręcznie zrobione!
Czy Wy też mieliście takiego wrażenie?
Pewnie tak, ale ja, teraz już nie porównuję swoich chlebów z tymi sklepowymi, bo nie ma porównania, pod żadnym względem! Na pewno zgodzicie się ze mną.
Zachęcam jeszcze raz do przysyłania zdjęć a także własnych przepisów chlebów na zakwasie
na adres: dbudzynska@gmail.com
Bardzo chętnie upiekę chleb z Waszego przepisu i umieszczę zdjęcie na blogu z adnotacją o autorze, albo umieszczę tu same Wasze zdjęcia :)




niedziela, 6 grudnia 2009
Licznik odwiedzin: 174407

Nazywam się Dana Budzyńska. Mieszkam w Warszawie.
Blog prowadzę od maja 2008 roku, ale chleb piekę od wielu lat i coraz lepiej mi to wychodzi.
Chcesz upiec własny chleb na zakwasie, masz pytania na które nie ma odpowiedzi na moim blogu
napisz do mnie, chętnie odpowiem.
Mój mail: dbudzynska@gmail.com
Leśny Zakątek założyłam z myślą o grzybach leśnych.
To moja druga zwariowana pasja.
Sezon grzybowy nie trwa jednak cały rok, więc blog ubarwiam moimi wypiekami, hodowlą ziół na balkonie, innymi cudami przyrody i ciekawostkami.
Strona jest własnością Dany Budzyńskiej.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Jeśli zauważysz błąd na stronie,napisz do mnie.
| « grudzień » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Grzyby leśne, chleb własnego wypieku, zioła, kwiaty,inne kulinaria i ciekawostki.
Dziękuję Pani Wando za sympatyczną piosenkę i zgodę na umieszczenie jej na blogu.
MUZYKA-KLIKNIJ-

