LEŚNY ZAKĄTEK

Kuchnia świąteczna, Boże Narodzenie

Chrzan domowy

 

 

Nie ma to jak chrzan domowej roboty. Szukając przepisu natknęłam się w sieci na ciekawy przepis. Ma dużo pozytywnych komentarzy, więc postanowiłam wypróbować. Trafiłam w dziesiątkę :)

Znakomity!!! tak można określić jednym słowem. Bardzo dziękuję autorowi.

 

Chrzan najpierw moczymy w zimnej wodzie jakieś 2 godziny, obieramy, obsuszamy ściereczką, kroimy na kawałki i mielimy w blenderze.
Już w trakcie obierania roniłam łzy, ale przy okazji pozbyłam się kataru :). Nie dałabym rady zetrzeć na tarce, jak to robiono kiedyś. Kiedy wyjmowałam chrzan z blendera, miałam okulary i maskę na buzi :)

Zalałam starty chrzan wrzątkiem, zagotowałam 200g śmietanki słodkiej 30% dodałam do całości i wymieszałam.  Dodanie śmietanki, to moja zmiana w przepisie.  Nie musimy tego robić od razu.

Na bazie takiego chrzanu można robić różne sosy, ale już bez żadnych dodatków jest pyszny, przede wszystkim nie jest gorzki, lekko słodki i mocny jak diabli :)

Pamiętajmy o jednym. Kiedy zabieramy się za tarcie chrzanu, z każdą chwilą traci on swoją moc, więc musimy się streszczać :),  Bardzo polecam!

 

 

 

Zalewa do chrzanu

  • 4 szklanka wody,
  • 2 szklanka cukru,
  • 1 łyżeczka soli,
  •  1 szklanka octu 10 %, lub zamienić na kwasek cytrynowy.
    Całość zagotować i gorącą zalewą zalać chrzan w trakcie tarcia.
    Można najpierw utrzeć chrzan a później zalać gorąca zalewą, przez co chrzan staje się znacznie łagodniejszy i mniej ostry.
    Tak przygotowany chrzan ma słodki smak.
    Porcja zalewy wystarczy do 1,5 - 2,0 kg oczyszczonego korzenia chrzanu.

 

Przepis pochodzi z tej strony, autor Bagno