LEŚNY ZAKĄTEK

Nie tylko na obiad

Medaliony z kaszy jaglanej

 

 

 

 

Kasza jaglana, nie wszyscy ją lubią, a szkoda, bo to jedyna z kasz, która zawiera krzem. Naturalne źródło krzemu, który jest pomocny i niezbędny w wielu dolegliwościach organizmu. Organizm nie magazynuje krzemu, w miarę upływu lat ubywa go z organizmu bezpowrotnie. Kaszę jaglaną stosuje się w medycynie chińskiej, co powinno przemówić do wielu zwolenników zdrowego odżywiania. Pierwsze informacje o uprawie prosa pochodzą właśnie ze starożytnych Chin.

Będąc dzieckiem jadłam kaszę jaglaną na mleku, na sypko, w zupach i wielu innych wariantach serwowanych przez moją mamę. Pamiętam, że bardzo mi smakowała.

Wtedy nie trzeba było szukać sklepów EKO, / takich nie było /, ziemia, w której rosło proso, nie była tak wyjałowiona, a stosowanie pestycydów nie było tak nagminne jak teraz, nawozy, jeśli były stosowane, to przeważnie naturalne.  Sama pisząc to, mam wrażenie, że będąc dzieckiem, żyłam w bajkowym świecie w porównaniu z obecnym.

Szukając na rynku dobrej kaszy i próbując z każdego źródła, doszłam do wniosku, że najlepsza kasza jest ta, kupiona na wagę, z worka od gospodarza na targu. 5 PLN za kilogram, to cena bardzo przystępna.

Proponuję kotleciki z takiej właśnie kaszy, „złotej” kaszy. Możemy podawać z różnymi sosami, np. grzybowym, pomidorowym czy chrzanowym. Wszystko zależy od naszych upodobań.

Już same są pyszne. Te dwie wersje robiłam w ciągu tygodnia.

 

Medaliony z kaszy jaglanej - wersja I

 

Potrzebujemy: / ilość produktów, możemy zmniejszyć w zależności od potrzeby /

 

  • 500g kaszy jaglanej,
  • 150g kaszki kuskus,
  • 485g wrzącego bulionu, x)
  • 60g bułki tartej do środka  + dodatkowo do obtaczania kotletów,
  • 1 łyżka masła
  • 1 cebula zeszklona na oleju,
  • 1 ząbek czosnku zeszklony razem z cebulką,
  • 3 całe jajka,
  • 1/2 płaskiej łyżeczki papryki ostrej,
  • 1 łyżeczka pieprzu,
  • sól.

 

Wybieramy dobry gatunek kaszy jaglanej. Mielimy ją w blenderze na mąkę. Wsypujemy do miski, dodajemy kaszkę kuskus. Zalewamy wrzącym bulionem i mieszamy do powstania papki.

Dodajemy masło surowe, cebulę i czosnek zeszklone na patelni z odrobiną oleju, sól, pieprz i paprykę. Wszystko mieszamy. Na koniec jak już papka przestygnie dodajemy jajka, bułkę tartą. Ponownie mieszamy, możemy włożyć do lodówki, smażymy na drugi dzień lub czekamy jakiś czas aż wszystkie smaki się „przegryzą” a mąka z kaszy i kaszka kuskus nabiorą odpowiedniej konsystencji.

Smażymy obtaczając kotleciki w bułce tartej na oleju.

x) Użyłam bulionu domowej roboty, którego nie soliłam. Możemy użyć gotowych kostek rosołowych, ale wtedy uważajmy z solą.  

Te kotleciki, są bardziej chrupiące od tych z przepisu z ziemniakami. Gdybym miała wybierać między wersją  I a II… sama nie wiem :), spróbujcie i oceńcie sami.

 

 

 

Medaliony z kaszy jaglanej wersja II

 

 

Potrzebujemy:

 

  • 2 szklanki kaszy jaglanej,
  • 5 szklanek wody,
  • 300g ziemniaków,
  • 2 jajka,
  • czosnek niedźwiedzi,
  • sól,
  • pieprz,
  • papryka ostra.
  • cebula pokrojona w kostkę i zeszklona z odrobiną oleju.
  • 1 łyżka masła.

 

Do obtaczania:

 

  • bułka tarta,
  • ziarno sezamu.

 

 

Ziemniaki i kaszę najlepiej ugotować dzień wcześniej. Najlepsze ziemniaki to takie, które są puszyste i mączne. Ja użyłam ziemniaków żółtych.

Gotujemy ziemniaki i ubijamy na gładką masę.

Kaszę wsypujemy na gęste sito i przelewamy wrzątkiem. Wsypujemy do garnka, dodajemy wodę i gotujemy około 15-20 minut aż kasza całkowicie ją wchłonie. Dodajemy masło, mieszamy.

Ziemniaki i kaszę pozostawiamy, aby całkowicie wystygły.

Po czym, wszystkie składniki mieszamy. Na koniec dodajemy przyprawy, ich ilość zależy od indywidualnych upodobań.

Formujemy kotleciki, obtaczamy w mieszance bułki tartej i ziaren sezamu. Kotlety formuje się idealnie, „ciasto” jest zwarte i formowanie jest przyjemnością. W trakcie smażenia, / na gorącym oleju /, rozluźniają się i końcowy efekt, to pulchne, mięciutkie i pyszne kotleciki.
Polecam!

Są znakomite na gorąco i na zimno!