Sok z czarnego bzu robię, co rok. Musiałam skoczyć na Dolny Śląsk po ten cenny owoc.
Właśnie na Dolnym Śląsku upatrzyłam sobie miejsca wiosną, kiedy był w fazie kwitnienia, wtedy z daleka widać biało-żółte baldachy kwiatów. Po przekwitnięciu, trudno je dostrzec, chyba, że wiemy dokładnie gdzie rośnie.
Ja już wiedziałam i wybrałam się w ciemno, wiedząc, że na pewno tam będzie, z dala od dróg i miejsc uprzemysłowionych.
Akcja była zaplanowana na cały dzień. Jednak nie było szans, aby ją zakończyć. Bzu zerwaliśmy bardzo dużo. Nie ważyłam, ale na pewno było około 30-40kg.
Najpierw pod bieżącą wodą płukanie, potem w ruch poszedł sokownik parowy.
Przy okazji dziękuję Izie, mojej sąsiadce w Ząbkowicach Śląskich za świetny sokownik, który przetworzył nam owoc na sok.
Wkładaliśmy całe baldachy do sokownika, nie warto obrywać owoców, za dużo pracy.
Jeśli chcemy zrobić dżem, to, co innego. Wtedy obrywamy kuleczki, wyrzucając te niedojrzałe.
Najbardziej nie lubię przygotowywać słoików i to jeszcze taką ilość!
Najpierw mycie, potem do piekarnika, na 100st. na około 15-20 minut. W tym czasie sok może stać w garnkach nawet do następnego dnia. Potem doprowadzamy do wrzenia, zbieramy pianę, jeśli się wytworzyła i gorący sok zlewamy do słoików, zakręcamy słoik i do „góry nogami” do wystudzenia.
Tak przygotowany sok, może stać, co najmniej rok. U mnie wystarcza do wiosny :), pomimo, że podzieliłam się z Izą pół na pół, przywiozłam około 25 litrów.
Zachęcam do zbierania tych cennych owoców. Mamy je za darmo, kupujemy tylko cukier.
Wkładu pracy nie liczę, toż to sama przyjemność :)
Oj Zazdroszczą Ci tego Czarnego Bzu oj zazdroszczę. Niestety sam nie mam możliwości nazrywać tego szczęścia w kulkach - jestem na wózku. Pozdrawiam i gratuluję bloga i świetnych chlebowych przepisów!
autor Mrcin
Myślę, że jak wilczyca wejdzie do Leśnego Zakątka, to długo z niego nie wyjdzie...bo zacznie piec chleby :))
Pozdrawiam :)
autor dana55113
blog: dancia.bloog.pl
witam!
pięknie tu u Ciebie, tak spokojnie, słychać śpiew ptaków, zapach lasu i pieczonego chleba. Chętnie pozwiedzam Twoje kąty. Pozdrawiam serdecznie
autor wilczyca
blog: Moje mniam
Pero, oczywiście sprawdzałam, przez ten miniony ostatni tydzień zero grzybów, po prostu nic!!!
Również pozdrawiam :)
autor dana55113
blog: dancia.bloog.pl
witaj :-) a czy sprawdzalas jak z grzybami w twoich ząbkowickich miejscach? pozdrowienia Pero!
autor Pero
sobota, 26 maja 2012
Licznik odwiedzin: 681 122 (wersja testowa)
Napisanie kilku słów o sobie, jest trudniejsze niż nowy przepis na chleb!
Jestem miłośniczką domowego chleba i zdrowej kuchni, bez nadmiaru słodyczy.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Leśny Zakątek to maleńka cząstka otaczającej nas przyrody. Las, grzyby leśne, jagody, zioła, kwiaty, ptaki. Leśny Zakątek to również pieczenie chleba na zakwasie, bułek, ciast i ciasteczek. Bo prze...
więcej...Leśny Zakątek to maleńka cząstka otaczającej nas przyrody. Las, grzyby leśne, jagody, zioła, kwiaty, ptaki. Leśny Zakątek to również pieczenie chleba na zakwasie, bułek, ciast i ciasteczek. Bo przecież przyroda i człowiek to nierozłączna jedność, to ona nas hojnie karmi, to dzięki niej możemy wyczarować pyszności w kuchni.
schowaj...Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Czy pieczesz chleb w domu ?