LEŚNY ZAKĄTEK

Jagody leśne, zioła ogrodowe, dzikie zioła i owoce

Pokrzywa zwyczajna w mojej kuchni

 

 

Zostawiam Was z tą pokrzywą na 10 dni. W piątek wyjeżdżam do mojej ukochanej Kotliny Kłodzkiej:)

Obiecuję sobie za każdym razem, kiedy wyjeżdżam, że nie wezmę ze sobą zakwasu. Nie będę piec chleba na wyjeździe, będę za to tylko leniuchować:) Pakując manatki, wciskam jednak słoik z zakwasem, bo wiem, że znajomi, wiedząc o moim przyjeździe, są pewni, że upiekę chleb, zrobię pyszny smalec i małosolne ogórki. Nie mogę im sprawić zawodu:)

Na ewentualne komentarze i maile odpowiem po powrocie.

Do miłego:)

Wpis „Pokrzywa zwyczajna w mojej kuchni”, dodaję do akcji Rośliny jadalne z polskiej łąki i lasu zorganizowanej przez krupniczka.

 

 

Kotlety z kaszy jaglanej ze świeżą pokrzywą

 

Potrzebujemy:

 

  • 1 szklanka dobrej kaszy jaglanej,
  • 2,5 szklanki wody,
  • 200g gotowanych ziemniaków,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 2 jajka,
  • 75g mąki,
  • sól do smaku,
  • pieprz
  • 2 duże garście świeżych pokrzyw,
  • bułka tarta lub ziarno sezamu do panierowania,
  • olej do smażenia.

 

Kaszę płuczemy na sicie i sparzamy wrzątkiem. W garnku gotujemy wodę i wsypujemy kaszę. Gotujemy kilkanaście sekund. Garnek przykrywamy, owijamy szczelnie kocem i zostawiamy na noc.

Rano gotujemy ziemniaki, ucieramy na puch, dodajemy kaszę i pozostałe składniki.
Mieszamy do połączenia składników.

Na koniec dodajemy pokrojone drobno listki pokrzywy, wcześniej sparzone wrzącą wodą.
Formujemy kotleciki, panierujemy w bułce tartej lub sezamie i smażymy na gorącym oleju do zrumienienia.
Polewamy sosem i zajadamy.
Możemy połączyć dwa gatunki kotletów, ja tak zrobiłam. Do kotletów z kaszy jaglanej i ziemniaków polanych sosem jabłkowo-żurawinowym, dołożyłam sojowe, które zastąpiły mi kotlety schabowe z mięsa.

Czyli taki obiad zupełnie bezmięsny. Bardzo polecam. Sos jest słodko- kwaśny, który świetnie komponuje się z kaszą jaglaną, ziemniakami i kotletami sojowymi. 

 


 

 


 

Sos jabłkowo-żurawinowy

 

Potrzebujemy:

 

  • 3 jabłka kwaśne,
  • 150g śmietany,
  • 2-3 łyżki żurawiny do mięs / domowa lub ze sklepu /
  • 1 szklanka wody,
  • sól do smaku.

 

Wykonanie:

 

Jabłka po obraniu, /możemy i ze skórką / kroimy, wkładamy do garnka zalewamy wodą i dusimy pod przykryciem do miękkości. Miksujemy na papkę dodajemy śmietanę. Na koniec dodajemy 2 – 3 łyżki żurawiny, mieszamy i już nie miksujemy. Doprawiamy odrobiną soli i gotowe.

 

Kotlety schabowe sojowe

 

  • Gotowe suszone kotlety schabowe, sojowe,
  • wywar mięsny lub warzywny,
  • jajka,
  • bułka tarta do panierowania,
  • olej do smażenia.

 

Kotlety robimy w/g przepisu na opakowaniu. Ja ich nie gotuję tylko zalewam gorącym bulionem na około 30 minut. Odsączam i postępuję dalej, tak jak ze zwykłymi kotletami mięsnymi.

Uwielbiam kotlety sojowe na zimno, podobnie mi smakuje czubajka kania, przyrządzona w ten sam sposób.

 

 

Coraz częściej sięgamy po naturalne witaminy i składniki mineralne kupując je, lub zbierając samodzielnie.

Wychodzę z założenia, że nie muszę kupować tego, co mogę zebrać sama. Wiem gdzie zbierałam i jak mogę przechować, aby straciły jak najmniej na swojej wartości.

 

 

Wszyscy z nas znają parzące właściwości pokrzywy. Zawsze, kiedy znajdziemy się w jej pobliżu, omijamy ją szerokim łukiem.

Ja też tak robię, bo niekoniecznie lubię bąble na skórze po jej oparzeniu. Ci, co bardziej się znają na rzeczy, mówią, aby posmarować miejsce poparzone olejem.

Smarowałam, piecze może łagodniej, ale i tak trzeba odczekać kilkanaście minut, samo przejdzie:) To jedyne jej negatywne skutki, które są szybko odczuwalne na naszej skórze.
Jednorazowe zjedzenie pokrzywy dodanej do sałatki, lub innej potrawy nie dostarczy nam dużo energii, nie oczyści organizmu, nie poprawi skóry czy wyglądu słabych paznokci.

 

Zioła działają najskuteczniej, dostarczane systematycznie w małych dawkach. W nadmiarze mogą zaszkodzić.
Najlepiej zacząć od najmniejszych dawek, obserwując swój organizm.

Jeśli czegoś nie wiemy, na temat danego zioła, musimy sięgnąć do fachowej literatury.

Ja tak robię, bo mimo tego, że temat ziół i jadalnych chwastów jest mi dostatecznie znany, bardzo często sięgam do swojej biblioteczki zielarskiej i uzupełniam swoją wiedzę.

Wszystkie dzikie zioła zrywamy z dala od miejsc zanieczyszczonych. Omijamy miejsca i rośliny chronione.

 

Zastanawiałam się, co zrobić, aby sok z pokrzywy zatrzymać jak najdłużej świeży, bez jego pasteryzowania, Nie musiałam długo myśleć! Mrożenie! Często jesienią zamrażam zioła hodowlane, krojąc je drobno i zalewając wodą. Zielona kostka ziół dodana pod koniec gotowania potrawy, ożywia ją, dodając smaku i zapachu.
Tym razem nie listki rośliny, a sam sok z niej zamknęłam w kostce lodu.

 

Sok z pokrzywy zamknięty w kostce lodu

 


Zrywamy same czubki rośliny i boczne listki. Przynosimy do domu, wykładamy na prześcieradło. Kiedy poleżą chwilę już tak nie parzą.

Przebrałam pokrzywę, usuwając z niej części traw i innych roślinek. Innych lokatorów nie znalazłam. Partiami wrzucałam na sito i przelewałam wrzątkiem. Po osączeniu, przepuściłam przez maszynkę do mielenia mięsa.

Wycisnęłam sok przez gazę, dodałam odrobinę soku z cytryny i przelałam do pojemniczków na lód, zamroziłam.

Sok z pokrzywy ma kolor.... Przed zamrożeniem był taki nijaki, zbliżony do brązowego, po zamrożeniu piękny ciemnoczerwony. Myślę, że sok z cytryny utrwalił jego kolor.

Na 2 tygodnie kuracji wystarczy dla jednej osoby 14 kostek.

400g pokrzywy wystarczy na około 20 kostek.

Codziennie „zjadamy” kostkę soku, w dowolnej postaci. Najlepiej wrzucić kostkę do małej ilości ciepłej wody i po prostu wypić. Jaki smak? Lekko słodki, cierpki, a zapach taki pokrzywowy:)

Po 2 tygodniach robimy przerwę na jakiś czas i możemy zacząć od początku.

 

 

Pokrzywę możemy również ususzyć i mieć ją zawsze pod ręką do następnego sezonu.

Suszarka do grzybów, owoców i ziół, niezastąpiona w kuchni. Mam ją od lat i ma się całkiem dobrze. Używam ją dość często w ciągu roku. Najlepsza jest taka z głębszymi sitami, których w komplecie jest 3 i można dokupić oddzielnie dowolną ilość. Ja mam 4 sita i kupowanie większej ilości mija się z celem. Ciepły podmuch suszarki nie jest na tyle silny, aby sięgnąć do 5 czy kolejnego sita. Chodzi nam przecież o szybkie wysuszenie produktu.

 

 

 

 

 

 

 

W trakcie kuracji sokiem z pokrzywy, raz w tygodniu możemy zrobić jajecznicę z drożdżami. Jak wiemy drożdże i jajka mają dużo witaminy B1, której trochę zabierze nam sok z pokrzywy. Oprócz drożdży jest wiele innych produktów mających tę witaminę np. mięso wieprzowe czy wołowe. Nie musimy się tak martwić. Warto jednak o tym wiedzieć.

Jajecznicę proponuję nie tylko ze względu na kurację pokrzywą.

 

 

Jajecznicę z pokrzywą ze świeżymi drożdżami   

 


Drożdże to rodzaj grzybów, więc musimy je najpierw „zabić”, jedzenie „żywych” niewskazane! W przypadku jajecznicy, wystarczy najpierw drożdże przesmażyć na patelni, zanim dołożymy jajka.
2 jajka, 50g drożdży i odrobinę masła klarowanego, lub innego tłuszczu, wystarczy

dla jednej osoby.

Poniżej propozycja jajecznicy z drożdżami, wmieszanymi listkami drobno pokrojonej pokrzywy. Dodatkowo posypana szczypiorkiem, natką pietruszki i młodymi listkami czosnku niedźwiedziego.

 

 

SMACZNEGO:)