LEŚNY ZAKĄTEK

Jagody leśne, zioła ogrodowe, dzikie zioła i owoce

Syrop sosnowy

 

 

 

 

Syrop przyrządzałam na początku maja. Przełom kwietnia i maja to najlepszy okres na jego sporządzenie. Do końca maja, jak twierdzą niektórzy, też można, wszystko zależy od pogody.

Jest niezastąpiony w domowych apteczkach, w infekcjach dróg oddechowych, przeziębieniach, anginie, grypie, kaszlu.

W aptekach znany pod nazwa syropu „pini” i w swoim składzie ma też inne dodatki.

Pyszny jest, profilaktyczne możemy dodawać małe ilości, do sporządzania herbatek i innych napojów.

Pędy sosny zrywałam na działce, pod okiem fachowca, tylko boczne pędy i to do ich połowy. W ten sposób sosna nie ucierpi, wręcz przeciwnie będzie pięknie rosła w górę, a w miejsce uszczkniętych pędów, na następny rok wypuści kilka nowych i piękniejszych.

Wpis dodaję do akcji: Rosliny jadalne z polskiej łąki i lasu


 

 



Jest wiele sposobów na odzyskanie olejku sosnowego z pędów sosny. Ja zrobiłam to tak:

 

 

Na 1 litr powstałego płynu dodałam 500g cukru, / melasy / i sok z jednej cytryny.

 

  • młode pędy sosny,
  • woda,
  • cukier brązowy / melasa /,
  • sok z cytryny.

 

  1. Młode pędy włożyłam do garnka i ułożyłam ciasno. Brązowe łuski też tam się znalazły, na siłę ich nie usuwałam. Wody dodałam tyle, aby pędy były przykryte. Gotowałam na małym ogniu 2 godziny.
  2. Po tych 2 godzinach, pędy sosny pozostawiłam przykryte na noc.
    Po co się spieszyć, do zimy daleko, a pędy sosny odpoczną sobie w wodzie i płyn nabierze dodatkowo mocy:)
  3. Następnego dnia, przelałam wszystko do garnka, przez sito, na którym położyłam tetrę. Starałam się wycisnąć cały płyn. Dodałam melasę, doprowadziłam płyn do wrzenia. Sok z cytryny dodałam na sam koniec i tylko po to, aby smak był bardziej wyrazisty.
  4. Powstały syrop, jeszcze gorący przelałam do małych słoiczków.

 

W trakcie gotowania, zamykamy oczy i czujemy się jak w lesie, piękny zapach w całym domu i nieplanowana inhalacja:) czujemy się zrelaksowani...Hola, hola, w trakcie gotowania, musimy zerkać, czy woda cały czas przykrywa pędy, jeśli nie, musimy dolać:)

 

Można pogotować płyn z cukrem dłużej, około godziny, wtedy będzie bardziej gęsty.

Zostawiamy na jesienne dni i okres zimy!  Nie używamy wcześniej, chyba, że dopadnie nas jakieś przeziębienie:)


 SMACZNEGO I DUŻO ZDROWIA:)