LEŚNY ZAKĄTEK

Kuchnia świąteczna, Boże Narodzenie

Śledzie w oleju tłoczonym na zimno

PC160004.JPG

Dodawanie oleju tłoczonego na zimno do wielu sałatek i dań było tradycją w moim rodzinnym domu, szczególnie w okresie przedświątecznym i całym jesienno - zimowym. Mama zamawiała olej u osoby, która tłoczyła go samodzielnie i dostarczała osobiście do domu. Cóż to był za smak i zapach! Surówka z kiszonej kapusty z dodatkiem takiego oleju miała niepowtarzalny smak i aromat.

Jednak najbardziej smakował mi z dodatkiem pokrojonej w talarki cebuli i odrobiną grubej soli. Maczałam w nim pajdę domowego chleba. Coś pysznego! Wówczas, nie myślałam o jego właściwościach zdrowotnych tylko o walorach smakowych:)

Olej rzepakowy i olej lniany tłoczony na zimno. Kupuję go u osoby, która produkuje na bieżąco i sprzedaje raz w tygodniu w małych butelkach na pobliskim bazarku. Ma go niedużo, więc staram się zjawiać, jako pierwsza:).

Śledzie można zrobić na kilka dni przed świętami. Sekret ich smaku tkwi w dobrych gatunkowo śledziach i oczywiście w dobrym oleju tłoczonym na zimno.

 

PC160010.JPG

Śledzie w oleju rzepakowym lub lnianym tłoczonym na zimno

  • 6-8 filetów matias z zalewy solnej,
  • 2 sztuki cebuli, białej i czerwonej,
  • kilka listków laurowych,
  • ziele angielskie, kilka sztuk,
  • 1/3 torebki kolorowego pieprzu,
  • około 1½ szklanki oleju lnianego lub rzepakowego tłoczonego na zimno.
    1. Śledzie moczymy w zimnej wodzie z mlekiem tak długo aż nie będą zbyt słone.
    2. Cebulę kroimy w pół talarki, wkładamy do sita i przelewamy dużą ilością wrzącej wody.
    3. Pokrojone śledzie układamy w słoiku na przemian z cebulą, dokładając listek ziele angielskie i kolorowy pieprz.
    4. Słoik zamykamy i stawiamy w chłodne i ciemne miejsce.
    5. Podajemy z sokiem z cytryny lub marynowanymi grzybkami, pieczywem albo z pieczonymi ziemniakami. Mniam:)

PC160012.JPG