LEŚNY ZAKĄTEK

Chleb, weekendowa piekarnia

Weekendowy chlebek Dany

Weekendowa Piekarnia Nr 19 - zaproszenie do wspólnego pieczenia

 


Myślę, że uda mi się upiec własny chleb w tym piecu. Mam zgodę od firmy, która wypieka takie chlebki na obrzeżach Warszawy, na umieszczenie zdjęcia.

 


To są chleby z przepisu Dany, czyli moje:-)

 


 


 




Margot, bardzo Ci dziękuję za zaproszenie. Jest mi niezmiernie miło, być gospodarzem w tym tygodniu w tak świetnej zabawie.
Pierwszy raz biorę w niej udział i myślę, że nie ostatni, ale już jako piekarz a nie gospodarz. Kiedyś musi być ten pierwsz raz :-)

Chlebek, który wybrałam, jest bardzo prosty w wykonaniu. Specjalnie opracowałam recepturę tak, aby nie sprawiał nikomu kłopotu. Ten chlebek musi się udać każdemu. Tym bardziej, że jest pieczony w foremkach.

Nie wypada chwalić się własnym przepisem i upieczonym chlebem. W tym wypadku zrobię to z przyjemnością. Chlebek jest niesamowicie pyszny a i wygląda bardzo ciekawie. Delikatny smak i zapach dyni, połączony z leciutką nutką miodu gryczanego. Środek elastyczny i lekko wilgotny. Skórka twarda po upieczeniu ale w miarę jak chlebek stygnie staje się bardziej delikatna. Kroi się w piękne kromki cienkie i grube i te piękne dziurki...

Kilkakrotnie podchodziłam do chleba na zakwasie z samej mąki żytniej białej. Kiedy tylko upiekłam, zawsze dochodziłam do wniosku, że to jeszcze nie to. Tym razem ten, jest dla mnie najlepszy, dopóki nie wymyślę następnego :-). Baaaardzo długo jest świeży, musicie spróbować, koniecznie !!!

Zapraszam wszystkich serdecznie, bez wyjątku, każdy może go upiec !!!  :-)

  Weekendowy chlebek Dany

 Ciasto zakwaszone: metoda trzystopniowa

     1. Dzień poprzedzający pieczenie, u mnie  godz. 16.30

  • 100g aktywnego zakwasu z mąki razowej typ 2000
  • 150g mąki żytniej białej typ 720
  • 150ml wody

Wszystkie składniki mieszamy tak do ich połączenia i pozostawiamy przykryte folią na 6 godzin, czyli do 22.30
      2.   Ten sam dzień godz. 22.30

  • 200g mąki żytniej białej typ 720
  • 150ml wody

Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na min 8 godz.

      3.   Następny dzień rano, u mnie godz. 8.40

  • 100g mąki żytniej białej typ 720
  • 100ml wody

Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na max 3 godz. U mnie 2 godz.

     4.    W międzyczasie tych 2 -3 godzin

  • 100 g pestek dyni mielimy na mąkę
  • 200ml wrzącej wody
  • 1 łyżka miodu gryczanego / ma bardzo intensywny zapach /
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • Sól morska do smaku


Wrzątkiem zalewamy mąkę z pestek dyni, mieszamy i dodajemy pozostałe składniki.

Zanim minie te 2-3 godziny, papka ostygnie. Ma dziwny, taki trochę brzydki kolor, nie przejmujmy się tym, w cieście wszystko się wymiesza. Dynia i miód da chlebkowi piękny zapach a ocet balsamiczny strukturę  i moc  wzrostu.

   
        5. Czas minął, możemy zabrać się do robienia właściwego ciasta chlebowego.

Zużyłam całe ciasto zakwaszone czyli, przepis na chlebek wygląda następująco:

  • 950g ciasta zakwaszonego z mąki żytniej białej typ 720
  • 400g mąki żytniej białej typ 720
  • 100ml wody / jeśli będzie to konieczne, możemy całej nie zużyć /
  • Papka, czyli punkt 4

Najpierw do ciasta zakwaszonego dodajemy papkę, mieszamy, następnie mąkę i ewentualnie te 100 ml wody. Ciasto mieszamy jakieś 3 minuty aby wszystkie składniki się połączyły.

Zostawmy je w spokoju tylko na taki czas aby przygotować 2 foremki.

Użyłam foremek w rozmiarze: 30 x 11

Mam takie rozsuwane, więc mogłam regulować ich długość. Posmarowałam smalcem, niedużo i wysypałam mąką razową.

Ciasto wykładamy łyżką, maczaną w ciepłej wodzie. Konsystencja nie za luźna ale też nie może być za ścisła. Dużo luźniejsza od dobrze wyrobionej plasteliny.

Ciasto w foremkach wypełnionych do połowy, wygładźmy na mokro, popryskajmy wodą i od razu posypmy pestkami dyni, aby po wyrośnięciu, tylko jeszcze spryskać wodą z dodatkiem odrobiny cukru i włożyć do piekarnika. Przykryjmy go folią spożywczą.

Teraz musimy uważać aby nam nie przerosło. W odpowiednim czasie nagrzejmy piekarnik do 210st / u mnie termo obieg /

Musi podwoić swoją objętość ale lepiej jak ciut mniej.

Rośnie jak szalone, w ostatniej chwili włożyłam go do piekarnika, spryskując wodą z cukrem.

Zmniejszyłam tem po 10 min. z 210st do 200-190 i piekłam jeszcze 30-40 min.

Przykryłam pod koniec pieczenia papierem i przełączyłam na termo obieg dół, aby spód chlebka był rumiany. Włożyłam 2 x po kilka kostek lodu na dno piekarnika w trakcie pieczenia.

Pozostawiłam chwilę w wyłączonym piekarniku aby gwałtownie nie wyjmować chlebków.

Waga chlebków po upieczeniu: 811g i 798g w sumie 1609g

Składniki użyte do wypieku: około 1800g